Meldujemy się na lotnisku Warszawa Modlin. Jak dla mnie to taki raczej gminny przystanek autobusowy, na który nagle trafił tłum z pobliskiego miasta powiatowego... Zachciało mi się oszczędnego lotu. Ot i wszystko. Kolejki niesamowite. Ale samolot wystartował i po trzech godzinach wylądował w Barcelonie.