Pora pożegnać się z Katalonią i Barceloną. Pakowanie (szybkie, bo plecaki malutkie), zdanie apartamentu i idziemy do metra. Po drodze oczywiście poranna kawa i croissanty z widokiem na Sagrada Familia. Na terminal II na lotnisku El Prat docieramy linią L9 Sud po prawie godzinnej jeździe. Na pokład wchodzę jako drugi pasażer (priority!! ha!). Jeszcze tylko 3 godziny bujania się w obłokach i widać Wisłe.